Franuś Nadmorszczyk

Pierwszy personalizowany frendzel. Podchodziłam do haftu jak do jeża, może dlatego że mam w głowie swój ideał, któremu trudno będzie mi dorównać. Skłamałabym gdybym powiedziała, że „Franuś” ze zdjęcia, to moja pierwsza i jedyna próba – tak jak z zupą lub innym daniem… gotujesz przez pół dnia, doprawiasz, wkurzasz się a jak przyjdą goście na słowa pochwały reagujesz zdziwieniem i mówisz: „a nawet nie próbowałam” 😂

Wersji „Franusia” było kilka, mniej lub bardziej udanych. Na szczęście ta która wg mnie była najlepsza, spodobała się nowym przyjaciołom Nadmorszczyka. A akcent morza musiał być, w końcu prezent z intencją prosto z nadmorskiego azylu. Wiem z pierwszej ręki że czas płynie tam wolniej a myśli łatwiej się układają. Ale na szczęście nadmorski azyl niedługo zmieni się w górską przystań ♥⛰♥

IMG_9967 IMG_9971 IMG_9983

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *