Ikea i zmniejszające się krzesełka

Małe dzieci też odczuwają upływ czasu…
Młodszy przypomniał sobie zabawę, która cieszyła go kilka miesięcy temu. Odwracał krzesło (typu mamut) do góry nogami i siadał w środeczku, następnie trzymając je za nogi, ślizgiem przemieszczał się po mieszkaniu. Dziś wielce oburzony wparował do kuchni z owym krzesełkiem. Ostro gestykulując i szybko mówiąc (niestety nadal nasz poziom wzajemnego zrozumienia jest dość słaby) odwrócił krzesełko do góry nogami. Po tonie głosu i spojrzeniu wywnioskowałam, że coś przeskrobałam u niego. Jak się okazało, miał problem z wejściem do środka. Oczywiście winę ponoszę ja – bo zmniejszyłam krzesełko 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *