Kocur morski

Kolejny frendzel, to frendzel po przejściach. Początkowo miał być tak jak pozostałe frendzle – zającem, jednak jednogłośnie stwierdziliśmy, że bliżej mu do kota niż kicka ;P Jesteśmy dość tolerancyjni (nie mówię tu o Seniorze) tak więc zdecydowaliśmy się na małą korektę uszu (szkoda, że nie można przełożyć prostoty tego zabiegu na rzeczywistość). Po dość burzliwej dyskusji z Młodszym (dotyczącej ekspozycji frendzla), dziś możemy przywitać u nas frendzla kocura 🙂 DSCN4159 kopia DSCN4164 kopia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *