Łamacz igieł

Już od dawna nosiłam się z zamiarem uszycia sobie plecaka, ale wciąż zmieniałam zdanie co do tkanin. Ostateczną decyzję podjęłam w poniedziałek – gwieździste niebo i czarny len. Po czym wycięłam sowy i brązową, nieprzemakalną tkaninę 🙂

Worek wyszedł ciut duży (bo szyłam „na oko”), ale za to nie będę mieć problemu z zapakowaniem wszystkich najpotrzebniejszych rzeczy moich dzieci.

I choćbym nie wiem jak była z niego niezadowolona, to złamał mi trzy igły więc musi się przydać 😉 A torebki są ciut nieporęczne podczas biegania za 3 latkiem, który po słowie „stop” przejeżdża jeszcze 2 metry na swoim rowerku. 2016-08-11-12.25.41 2016-08-11-12.26.00 2016-08-11-12.27.04

2 thoughts on “Łamacz igieł

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *