Leśniak Maxi

Leśniak Maxi dla Maksia ❤

Ostatnio rzadko szyję frendzle i koctury, dlatego skoro już miałam okazję i CZAS do szycia, postanowiłam nadać wyjątkowości Leśniakowi. Stąd delikatne próby haftu na kocu…

Haft to moja słabość, nie potrafię robić tego perfekcyjnie i wiem, że poświęcam temu zbyt mało czasu, żeby ich jakość się poprawiła. Ale może to będzie moje postanowienie noworoczne… Żeby spróbować stworzyć coś równie pięknego, jak obrusy wyszywane przez moją babcię i ciocię. Kilka jest moim skarbem, który otrzymałam z okazji Pierwszej Komunii i leżą w szafie, a wyciągane są tylko na wielkie okazje. Praca rąk kobiety, która każdego dnia miała jakiś cel ❤ Przywiązuję się do przedmiotów – nie jest to tajemnicą, jednak rzeczy, które stworzyły moje babcie lub do nich należały, są mi szczególnie bliskie.

Żałuję że w obecnych czasach, takie umiejętności jak haftowanie, szycie, robienie na drutach nie jest przekazywane dzieciom. Niedawno spędziłam kilkadziesiąt minut ze Starszym i podziwiałam jak świetnie radzi sobie z igłą i nitką. Widziałam że sprawia mu to przyjemność, a buzia prawie mu się nie zamykała 🙂 Próbujemy nauczyć nasze dzieci tak wiele, kupujemy najróżniejsze zabawki rozwijające motorykę, posyłamy na warsztaty a przecież w domu, przy użyciu podstawowych przedmiotów, jesteśmy w stanie stworzyć im równie ciekawą przestrzeń. A na dodatek spędzić spokojny i bezstresowy czas z  dziećmi…

Zrzut-ekranu-2018-12-21-10.31.42 IMG_6980IMG_6975 IMG_6973

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *