Męskie podejście

Porwałam się na ściągnięcie tacki z krzesełka Młodszego. Miałam pomoc w postaci Starszego. Po dłuższej chwili Starszy ze zniecierpliwieniem mówi:
– Mamo, mogę ja to zrobić?
Podszedł, chwycił tackę z obu stron, komentując że tak to właśnie tata robi, szarpnął kilka razy, po czym rzucił (wpędzając mnie w poczucie winy):
– Aleś nakombinowała… Nie mogę ściągnąć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *