Pies ogrodnika

Nie mogłam się doprosić męża o naprawienie niektórych usterek w mieszkaniu. Oczywiście mogłabym je sama naprawić, ale mąż kategorycznie zabronił mi majsterkowania (że niby bardziej zepsuje ;)). Naprawił, ale musiałam ponarzekać na czas oczekiwania i to, że w końcu sama mogłam się z tym zmierzyć. Starszy przysłuchując się całej rozmowie, powiedział:
– Mamo, bo tata jest jak pies ogrodnika, sam nie naprawi a Tobie zabrania 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *