Smutny los podeścika…

Łazienka to ulubione miejsce Młodszego, zaraz po korytarzu, w którym może znaleźć jakąś zabłąkaną parę butów do gryzienia. Dziś jak każdego dnia segregował pranie (robi to kilka razy dziennie, bo matka z uporem maniaka sprząta to co posegregował). Przewrócił kosz, który wcześniej przesunął pod umywalkę. Wspiął się na niego i sięgnął po rzeczy, które się w niej znajdowały. A obok, całej sytuacji przyglądał się podeścik z Ikei…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *