Syn mi się usamodzielnia…

Młodszy gdy tylko się obudził kilka razy napomknął o karmieniu, a że byłam niewzruszona, poszedł po pomarańczkę (pomarańczka jednak musiała poczekać z racji że nie zjadł śniadania). Bez najmniejszego protestu ruszył do kuchni, wyciągnął chleb, otworzył maselniczkę i posmarował niecałe dwie kanapki. I nie dlatego że masła było mało. Zwykle mniej więcej 1/5 kostki starcza na więcej niż dwie kanapki. I mylicie się sadząc że tak grubo je posmarował. Reszta masła najzwyczajniej zjadł…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *