Uszaty

Nowy tydzień zaczynamy od przedstawienia wszystkim Uszatego. Uszaty jak widać to poduszka. Równie dobrze mógłby się nazywać metek (od metek), ogonek (od ogonka), ale to uszy są fetyszem w Zajączkowie. Uszy przyszyte w takim miejscu, aby były blisko żeby je można miętosić, ssać, targać. Uszaty podobnie jak frendzel kocur ewoluował. Najpierw był kocykiem z metkami, ale z racji że Młodszy często kładł się na nim, został wypchany (Uszaty, nie Młodszy). Dla efektownego ciągania po podłodze pojawił się ogon. Uszy natomiast były czystą formalnością 🙂

DSCN6094

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *